Motocykle są niebezpieczne

Wiele się mówi o wypadkach motocyklowych i niestety każdego lata gdy tylko skończymy czytać o jednym wypadku następnego dnia pojawia się artykuł dotyczący innego wypadku. Nieważne czy wina leży po stronie motocyklisty czy po drugiej stronie, albo zdarzenie jest nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności ten pierwszy ponosi zazwyczaj największe straty w takim zdarzeniu drogowym.

Czy motocykle są z zasady niebezpieczne? A może duża liczba ich wypadów w stosunku do liczby jeżdżących na drogach to wynik brawury kierujących? Niestety, nie tylko!

Motocykle gorzej hamują

Tak to prawda. Droga hamowania przeciętnego motocykla jest dłuższa niż przeciętnego samochodu. Co więcej silnie zależy ona od umiejętności kierowcy. Podczas gdy w samochodzie „pani Madzia” bez problemu osiąga drogę hamowania na poziomie zbliżonym do wyników podczas testów młody gniewny na sprowadzonym właśnie z zagranicy ścigaczu musi sporo się nauczyć by dojść do perfekcji.

Motocykle są mniej zwrotne

Tak, tak mimo, że lżejsze i mają mniejszą średnicę zawracania skręt jadącym motocyklem nie polega jednak tylko na skręceniu kierownicy. Aby wykonać skręt ciężkim motocyklem należy najpierw wykonać przeciwskręt by pochylić motocykl. W sytuacji gdy jedziemy autem i nagle z pobocza wybiegnie nam dziecko możemy po prostu skręcić kierownicę. Gdy jedziemy motocyklem musimy najpierw lekko skręcić w odwrotną stronę by po chwili zacząć skręcać w tę właściwą. To wszystko świadczy o gorszej zwrotności motocykla w nagłych sytuacjach drogowych.

Utrata przyczepności przedniego koła to krótka droga do gleby

Podczas gdy jadąc samochodem możemy niekiedy stracić nawet przyczepność wszystkich kół, wcisnąć hamulec i zamknąć oczy i nie spadnie nam włos z głowy w sytuacji gdy stracimy przyczepność jedynie przedniego koła w motocyklu nie zdążymy się nawet dobrze zastanowić i suniemy po asfalcie.

Podeprzesz się prawą nogą – nie masz tylnego hamulca

W motocyklach ze standardowym układem hamulcowym prawa noga uruchamia hamulec tylny. W momencie gdy motocyklista hamuje tyłem i w wyniku złych warunków straci równowagę podpierając się nogą musi puścić hamulec. To stwarza duże zagrożenie i przy niewielkich prędkościach gdzie podparcie nogą np. w skuterze może nas powstrzymać od wypadku w motocyklu spowoduje niebezpieczną sytuację.

Oprócz tego, należy pamiętać, że motocykl w samej swej istocie kusi kierowcę do szybkiej brawurowej jazdy i częstego podejmowania manewru wyprzedzania. Są ku temu przynajmniej dwa powody:

1. Motocykl jest bardzo wąski w porównaniu do samochodu tym samym „bez problemu wejdzie więc na trzeciego”.

2. Motocykle – te z dużymi oraz średnimi silnikami – bardzo szybko się rozpędzają. Bardzo wiele motocykli osiąga 200 km/h już po 15 – 20 sekundach. Nie są to najszybsze maszyny ale popularne motocykle klasy 600. Naprawdę szybkie motory 200 km/h mogą mieć na liczniku już po niespełna 7 sekundach. Popularne samochody osiągają 100 km/h w około 10 sekund. Na 200 km/h w przeciętnym samochodzie poczekamy 30 sekund albo nie doczekamy się nigdy. Osiągnięcie 100 km/h poniżej 5 sekund, a 200 km/h poniżej 20 sekund to zadanie dla sportowego samochodu np. Porsche 911. To wszystko sprawia, że kierowcą sportowego samochodu za 100 000 zł (cena używanego Porsche) najczęściej jest już stateczna osoba po 40-stce, która niejedno już widziała na drodze a jednocześnie posiadająca żonę czy dzieci i mająca dla kogo żyć. W przypadku motocykli naprawdę szybkie maszyny kupimy już za 10 000 – 15 000 zł co sprawia że kierowcą takich motocykli są często osoby, które dopiero co uzyskały prawo jazdy.

One thought on “Motocykle są niebezpieczne

  1. Karol

    IMO bardziej niebezpieczne są skutery. Dużo trudniej opanować w sytuacji na ostrzu noża gdy potrzebny jest gwałtowny manewr. Nie da się po prostu utrzymywać na nim obejmując go kolanami jak konia 🙂 Stąd tak wiele wypadków na skuterach i kiepska technika jazdy ich kierowców mimo wielu przejechanych wielu km.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

+ 1 = pięć